11 maja 2013

Naleśniki uniwersalne według przepisu Julii Child

Długo nie mogłam się zdecydować na zakup książki Julie Child pt. "Gotuj z Julią" i chociaż  parę razy trzymałam ją już w swoich dłoniach to dopiero w ten weekend zdecydowałam się na jej zakup
i to była słuszna decyzja, ponieważ książką jest cudowna! Zainspirował mnie oczywiście film
pt. "Julie i Julia" oraz niezwykła książką "Paryż mój słodki". Ktoś z Was czytał? Jak oceniacie?
Wracając do głównego tematu czyli do książki Julii to z pewnością w najbliższym czasie będą pojawiać się tu jej przepis, więc zapraszam. Na dobry początek podstawowy przepis na naleśniki.

Składniki:
/20 naleśników o średnicy 12cm lub 10 o średnicy 20cm/
  • 1 szklanka mąki
  • 2/3 szklanki zimnego mleka 
  • 2/3 szklanki zimnej wody 
  • 3 duże jajka (użyłam jednego)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3 łyżki stopionego masła i odrobina do smażenia ( smażyłam na oleju)
dodatki dla brata:
  • ser twarogowy 
  • jogurt/śmietana 
  • cukier
 dodatki dla mnie:
  • serek wiejski 
  • dżem 
  • płatki owsiane 
Przygotowanie:
  1.  Zmiksować wszystkie składniki na gładką masę w mikserze lub robocie kuchennym albo rozmieszać trzepaczką i wstawić do lodówki na co najmniej 30 minut.
  2. Rozgrzać patelnię i natłuścić ją olejem. Smażymy naleśniki po około 1 minucie na każdą stronę i przekładamy na talerz. Czynność powtarzamy do skończenia masy.
  3. Nadzienie dla brata: ser twarogowy rozgniatamy przy użyciu widelca, dodajemy jogurt/śmietanę i cukier. Całość łączymy ze sobą. Nakładamy na naleśniki, rozprowadzamy
    i składamy w trójkąciki/ruloniki lub jak tam Wam się tylko podoba.
    Nadzienie dla mnie:
    rozkładamy naleśnika i nakładamy kolejno serek wiejski, płatki owsiane
    i dżem. Zawijamy wedle uznania.
    Zajadamy!

Smacznego :)

Wersja dla brata:





 Moja wersja:



38 komentarzy:

  1. zjadłabym teraz, o 24. oo takiego naleśnika :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na nie patrzę i również mam znowu ochotę! :)

      Usuń
  2. Ja jednak wolę naleśniki z niezmienionego przepisu Julii :) Na oleju mi kompletnie nie smakują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdy ma swoje upodobania :) Tym razem przypadły mi w takiej wersji :)

      Usuń
  3. jak ja kocham naleśniki !! koniecznie muszę wypróbować ten przepis *-* pyszności !

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszne naleśniki, twoja wersja bardziej mi przypada do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie robiłam jeszcze naleśników z jej przepisu - koniecznie trzeba to zmienić :) A różnica w smaku jest bardzo wyraźna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie różnica jest wyczuwalna. Wcześniej robiłam naleśniki z tego przepisu ---> http://kamciss-zyciezesmakiem.blogspot.com/2012/08/nalesniki-z-malinowym-serem.html i również bardzo je lubię, ale te są zdecydowanie delikatniejsze takie aksamitne! Koniecznie spróbuj :)

      Usuń
  6. oglądałam film :) kiedyś sobie kupię taką książkę jak już nie będę na diecie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Julia to guru francuskiej kuchni. Myślę, że jej przepisy to podstawa do poznania smakó tego kraju :)

    OdpowiedzUsuń
  8. naleśniki wyglądają bardzo fajnie,muszę wypróbować przepis

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie też inspiruje Julia Child.
    piękne naleśniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mniam, uwielbiam naleśniki!! CHętnie spróbowałabym obu wersji:)

    OdpowiedzUsuń
  11. naleśniki to jedna z moich miłości :) zwłaszcza z białym serem i cynamonem przenoszą mnie w przeszłość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To połączenie również uwielbiam :>

      Usuń
  12. Ja wybrałabym wersję z białym serem i cukrem. :)
    Naleśników z przepisu Julii jeszcze nie robiłam.
    Ale wypróbuję, bo mój mąż uwielbia naleśniki i robię je dość często.
    Dziękuję za inspirację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj i dziel się doznaniami :D

      Usuń
  13. Kocham naleśnik a szczególnie amreykańskie :D

    http://sniadaniainietylko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amerykańskie też bardzo lubię :>

      Usuń
  14. Julia jest ganialna, uwielbiam jej przepisy i jej powiedzonka. Widzę, że naleśniki świetnie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  15. ha! ja czytałam 'Paryż mój słodki', właściwie czytam, bo został mi ostatni rozdział.. :D podoba mi się i podczas czytania trochę się obawiam, że podczas mojej wizyty w Paryżu nie uda mi się odwiedzić tych wszystkich słodkich punktów na mapie :P

    a Julia jest spoko, lubię ten film Julia i Julie, ale trochę mnie wkurzyło, że na końcu Julia mówi, że nienawidzi Julie... ;/ jakiś taki niesmak miałam po tym ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do miejsc to robię sobie mapę i zaznaczam co chce zwiedzić, jeśli już tam pojadę i tez mam obawy, że mi się ze wszystkim nie uda :D
      A co filmu to czułam się identycznie bo liczyłam na jakieś szczęśliwe zakończenie itd ;D

      Usuń
  16. Ja z tą książką mam dokładnie tak samo, już tyle razy myślałam o jej zakupie, a wciąż nie kupiłam! Chyba będzie trzeba w końcu kupić ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Im więcej z naleśniku tym lepiej hah :D Wyglądają cudownie. Z przepisu skorzystam !

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam te naleśniki, jak też książkę "Gotuj z Julią" :) U mnie dziś jej krem cukierniczy :)
    http://kucharenka.pl/creme-patissiere-czyli-krem-cukierniczy/
    Ależ mi się zamarzyły teraz naleśniki :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...