Ziemniaczany krem z dodatkiem pora i gruszki
Lubicie jesień? Ja tak, jednak tylko złotą. Wydaje mi się, że większość z Was ma podobne odczucia. Przyjemnie jest spacerować i obserwować promyki słońca, które przedzierają się przez liście drzew. Wszelkie parki w tym początkowym okresie są bardzo malownicze, więc popołudniowy spacer w weekend jest obowiązkowy! Od kulinarnej strony też jest bardzo przyjemnie. Jesienią oraz zimą litrami pochłaniam zupy i wszelkie kremy bo właśnie one najlepiej rozgrzewają po długim dniu poza domem. Jest tyle możliwości w łączeniu składników, że nie wiem czy mi starczy na to wszystko czasu. Dzisiaj zupełnie nowe połączenie, a przynajmniej dla mnie, ponieważ gruszki w zupie pojawiają się u mnie pierwszy raz. I wiecie co? Jestem zachwycona :)

